Tymczasem rebelianci ukrywają się w tajnej bazie na śnieżnej planecie Hoth. Księżniczka Leia zarzuca kapitanowi Hanowi Solo, że decyduje się opuścić rebeliantów, by spłacić dług u Jabby. Będący już padawanem Jedi, komandor Luke Skywalker patroluje teren na swoim tauntaunie, gdy nagle zauważa – jak mniema – meteor, który uderza o śnieg. Chłopak nie wie, że w rzeczywistości jest to sonda Imperium. Skywalker postanawia to sprawdzić, lecz zostaje napadnięty przez wampę – śniegowego stwora, który zabiera go do swej jaskini. Han natomiast, zauważając, że jego przyjaciel nie wraca i nie odpowiada na sygnał, rusza na poszukiwania.
Tymczasem Luke odzyskuje przytomność wisząc do góry nogami. Jego miecz świetlny leży na śniegu. Używając Mocy chłopak przyciąga do siebie miecz, uwalnia się, a następnie odcina potworowi rękę i ucieka. Idąc przez śnieżną zawieruchę Skywalker upada z powodu wychłodzenia. Ukazuje mu się duch Bena Kenobiego, który każe mu lecieć na Dagobah, w celu kontynuowania szkolenia Jedi u mistrza Yody, najpotężniejszego z rycerzy Jedi. Luke’a odnajduje Han, który wycina w brzuchu swojego martwego tauntauna dziurę, do której wkłada Luke’a, tym samym ratując mu życie.