Wreszcie Wawrzek dociera do stolicy. Tam udaje mu się dostać do pracowni Wita Stwosza i jego ekipy rzeźbiarzy. Wawrzek może teraz rozwijać swój talent pod okiem mistrzów sztuki rzeźbiarskiej. Bierze udział przy pracy nad Ołtarzem Mariackim. Pewnego dnia do siedziby Wita Stwosza przyjeżdża król Kazimierz, by dowiedzieć się, jak postępują prace. Postanawia wynagrodzić Wawrzka, który mimo młodego wieku, jest jednym z najlepszych i najpracowitszych rzemieślników. Chłopiec prosi króla o parę żółtych ciżemek. Swoje piękne buciki ofiaruje mu córka króla, spełniając największe marzenie chłopca. Jednak podczas ceremonii odsłonięcia ołtarza okazuje się, że św. Stanisław nie ma pastorału. Wawrzek w ostatniej chwili ratuje sytuację, ale przy wspinaczce na ołtarz gubi jedną ciżemkę. Chłopiec jest zrozpaczony. Wie, że nie będzie mógł odzyskać swojego skarbu, ale może być dumny, że uratował uroczystość.