Porozumiał się także z prezydentem Dominikany, Leonelem Fernándezem, w celu zagwarantowania Zelayi bezpiecznego wyjazdu z Hondurasu do tego państwa.

27 stycznia 2010 na Stadionie Narodowym w Tegucigalpie odbyło się uroczyste zaprzysiężenie prezydenta elekta. W ceremonii wzięli udział mieszkańcy stolicy oraz zaproszeni goście, w tym prezydent Leonel Fernández, Ricardo Martinelli (Panama), Álvaro Colom (Gwatemala) oraz Ma Ying-jeou (Republika Chińska). Prezydent Lobo Sosa zobowiązał się „być wiernym republice i zapewnić egzekwowanie jej prawa”. Zapowiedział działania na rzecz normalizacji stosunków ze społecznością międzynarodową i zagwarantowanie bezpieczeństwa byłemu prezydentowi Manuelowi Zelayi. Podziękował prezydentowi Kostaryki, Oscarowi Ariasowi, za mediację w trakcie kryzysu i zapewnił o przywiązaniu jego rządu do postanowień porozumienia z San José. Zapowiedział, że w skład rządu wejdą przedstawiciele wszystkich partii politycznych. Stwierdził, że w wyborach „nie ma zwycięzców i przegranych, lecz tylko jeden wygrany – Honduras”. Powiedział, że kraj „wychodzi z najgorszego kryzysu w historii” oraz zapewnił, że będzie „prezydentem dla wszystkich”. Pierwszą czynnością nowego prezydenta było podpisanie na oczach tłumu dekretu o powszechnej amnestii dla uczestników zamachu stanu.