Wskutek radykalnych poglądów skierowanych przeciw Piłsudskiemu i jego obozowi był trzykrotnie ciężko pobity (w 1927, 1929 i 1931); w ostatnim przypadku stracił oko.

8 marca 1924 w lesie wawerskim pojedynkował się z ppłk. SG Zygmuntem Dzwonkowskim. Powodem był artykuł zamieszczony tydzień wcześniej w „Myśli Narodowej”, w którym jako znany z ciętego pióra i złośliwych epitetów dramatopisarz i kalamburzysta wypomniał „hauptmannowi von Dzwonkowskiemu”, że wysługiwał się NiemcomStanisław Milewski, Pojedynki na wokandzie..

Nowaczyński interesował się kulturą Wielkopolski, która była dla niego przykładem praktycznego przełożenia idei pozytywistycznych. Zainteresowania te szczególnie uzewnętrzniły się w latach trzydziestych: dał im wyraz w książkach Warta nad Wartą (Poznań 1937) oraz Poznaj Poznań (Poznań 1939); był wtedy również stałym publicystą poznańskiego miesięcznika katolickiego „Tęcza”.

Już od lat 20. sympatyzował z faszyzmem. W 1922 roku pisał z entuzjazmem: „Początek dały Włochy. Reakcja Arjów zrodziła się w Genui […] Początek dały Włochy młode, dorastające, żołnierskie, entuzjastyczne! Giovinezza! Giovinezza! Początek dał on!