Nie istnieje łatwy sposób na rozwiązanie tego problemu. Opóźnienie jest głównie spowodowane prędkością światła. Nawet gdy wyeliminujemy wszystkie inne opóźnienia sygnału, nadal fale elektromagnetyczne potrzebować będą 233 milisekund na pokonanie odległości do odbiorcy w jedną stronę, sumarycznie dając 70 000 km do przebycia od źródła sygnału na ziemi do celu również naziemnego. 140 000 km dla przebycia sygnału w obie strony (od odbiorcy do nadawcy i z powrotem). Ogólnie, przy normalnych opóźnieniach sygnał potrzebuje od 500 do 700 milisekund na przebycie. Każdy dostęp wdzwaniany jest o wiele korzystniejszy od dostępu satelitarnego, gdyż suma wszystkich występujących opóźnień to przeciętnie nie więcej niż 150 do 200 milisekund.

Proponowaną alternatywą dla geostacjonarnych przekaźników są zasilane energią słoneczną ultralekkie statki powietrzne, które latałby nad wybranym terenem na wysokości około 20 km nad ziemią pod kontrolą autonomicznego komputera pokładowego. Baterie pokładowe zasilane byłyby w trakcie dnia, a w nocy zasilałyby energią układy statku powietrznego.