Interpretacja ogólna Prawo Saya zwykle wyraża się twierdzeniem, że podaż kreuje swój własny popyt. U jego podstaw leży założenie, że produkcja pociąga za sobą wynagrodzenie za pracę, kapitał i ziemię. Dodatkowo, Say traktuje każdą pracę jako produkcyjną (w przeciwieństwie do Adama Smitha), stąd każda przynosi dochód jej wykonawcy. Człowiek u Saya dąży do maksymalizacji konsumpcji i zawsze będzie wolał nabyć więcej niż mniej. Jego dążenie do konsumpcji nigdy nie ustaje. Wszelkie formy oszczędzania nie są oznakami tezauryzacji, a jedynie odroczeniem momentu konsumpcji w czasie i w końcu zostaną spożytkowane.
Say twierdzi, że w całej gospodarce, w świetle powyższych założeń, nie może wystąpić nierównowaga. Wszelkie niedopasowania i drobne kryzysy nadprodukcji możliwe są tylko w pojedynczych sektorach i mają charakter przejściowy, krótkookresowy. W długim okresie jednak zapewnione jest pełne wykorzystanie zasobów.
Krytyka Współcześnie część ekonomistów uważa, że prawo Saya źle opisuje rzeczywistośćDebts, deficits and slow growth..