Święty Paweł wymienia też cechy moralne „starszego” – ta nazwa wydaje się być dla Apostoła na tyle szeroka, że obejmuje obie posługi, prezbitera i biskupa – winien być gościnny, miłujący dobro, sprawiedliwy, pobożny, powściągliwy, przestrzegający zdrowej nauki apostolskiej, w pełni gotowy do dawania stosownych upomnień. Z kandydowania do tej posługi wykluczały takie wady jak: zarozumiałość, chciwość, skłonność do gniewu, pijaństwo i wszczynanie awantur (Tt 1,7–9; 1 Tm 3,1–7). Kandydaci na prezbiterów nie mogli być powtórnie ożenionymi. Prezbiter winien być „mężem jednej żony” i sprawdzić się w domu jako głowa rodziny, zwłaszcza w wychowywaniu własnych dzieci (Tt 1,5–6).

Historycy chrześcijaństwa przypuszczają, że w I w. każdy kościół lokalny (partykularny) (zbór), posiadał radę starszych, swego rodzaju kolegium prezbiterów (prezbiterium), która nim zarządzała. Na przełomie I i II w. starsi przewodniczący zebraniom kolegium przyjęli tytuł biskupa. Najwcześniejszym świadectwem są Listy Ignacego Antiocheńskiego (30–107). W jego okresie odnajdujemy już jasno wyznaczoną trzystopniową hierarchię w danym kościele lokalnym: jednego biskupa, grupy prezbiterów (prezbiterium), i grupy diakonów (por. List do Magnezjan 2–3)Por. .