Proch w zależności od zastosowania mógł się różnić proporcjami składników.
W miarę rozwoju artylerii prochownie jako miejsca składowania prochu zaczęto coraz częściej umieszczać w różnego typu obiektach fortecznych. Przykładowo, w XIX-wiecznym forcie Gerharda w Świnoujściu główna prochownia funkcjonowała jako prochownia wojenna, którą zapełniano beczkami tylko w przypadku mobilizacji. W sali tej przechowywano do 660 drewnianych beczek z prochem czarnym. Żołnierze pracujący w tym magazynie chodzili w specjalnych drewnianych sabotach lub w filcowych kapciach. Wszystkie narzędzia były wykonane z brązu, gdyż brąz nie krzesze iskier. Personel praktycznie przez cały czas swojej służby w prochowni pracował w niemal całkowitej ciemności.
W przypadku fortyfikacji rosyjskich magazyny prochowe umieszczone były często poza fortami jak w przypadku Twierdzy Modlin czy Twierdzy Warszawa (4 magazyny artyleryjskie w Cytadeli, dwa na Grochowie w pobliżu dzisiejszej ul. Prochowej oraz oddzielnie magazyny na amunicję karabinową - 4 murowane i kilka drewnianych na terenie