W końcu pęka kopuła, a tłum mieszkańców schronu rzuca się w kierunku światła w przeświadczeniu, że przybyła cudowna arka.
Obsada
Odbiór mały|Piotr Szulkin, reżyser filmu (2003) Maciej Pietrzak odczytywał film O-bi, o-ba jako film przewidujący kulturę postpiśmienną, w której marginalizacji ulega słowo pisane: „Reżyser […] umieścił fabułę w realiach, w których zapomnieniu uległy pierwotne funkcje literatury, a porzucone piśmiennicze artefakty upadłych reżimów i święte teksty zapomnianych religii istnieją w postępującym oderwaniu od swego pierwotnego kontekstu”. Michał Sowiński z kolei interpretował film Szulkina jako krytykę współczesnego kapitalizmu: „W postapokaliptycznym mieście, które można interpretować jako metaforę kondycji współczesnego świata, pieniądz nie ma już immanentnej wartości”. Sowiński przenosił rozważania nad filmem do rzeczywistości pozaekranowej, gdzie pieniądze „są również pewną formą obietnicy. Nie dają bogactwa, są ledwie zapowiedzią bogactwa, której realizacja jest w pełni uzależniona od wiary ludzi uczestniczących w danym systemie ekonomicznym”.