Obrońca grodu kniaź "Wanke Jurku" – Jerzy II Wsiewołodowicz, został pojmany i ścięty. Następnie armia stepu rozdzieliła się. Batu na czele własnego tümenu poszedł pod Kozielsk i dwa miesiące bezskutecznie go oblegał. Pod miastem zjawili się niebawem Kadan i Büri i zdobyli go. W 1239 roku zdobyty został Czernihów i Głuchów. Przed szturmem na Kijów, Batu postanowił paktować i wysłał poselstwo, aby ocalić miasto – perłę Rusi. Posłów jednak zabito na rozkaz księcia Michała I Wsiewołodowicza, a on sam uciekł na Węgry.
Oddziały, które ruszyły na Nowogród, zawróciły w odległości kilkunastu kilometrów od miasta. Obronił się również Smoleńsk. Późną jesienią 1240 oddziały mongolskie podeszły pod Kijów. Był to podjazd większej wyprawy, która zaatakowała Polskę, Czechy, Węgry, Siedmiogród, Bułgarię.
Obroną Kijowa, po ucieczce księcia Michała, kierował wojewoda Dymitr. Wojownicy i mieszkańcy stolicy wykazali ogromne bohaterstwo, broniąc się mężnie do końca. Po sforsowaniu murów miejskich i wewnętrznych zapór rażono nieprzyjaciela z ostatniego punktu oporu – cerkwi Dziesięcinnej. Wreszcie i ona została zdobyta. Dymitr dostał się do niewoli, lecz podobno za męstwo okazane w walce darowano mu życie, natomiast miasto zostało zrujnowane.