Bell Canada może oferować dostęp do Internetu lub dzierżawić swe łącza innym, znacznie mniejszym przedsiębiorstwom. Ci drudzy, mający dość skarg abonentów pod ich adresem, wnieśli zażalenie do (naczelnego organu regulującego telekomunikację) argumentując, że Bell praktykuje bandwidth throttling (zwalnianie lub dławienie przesyłu danych), tym samym prowadząc nieuczciwą walkę z „małymi” ISP-ami. Jako że niezadowolony klient nie zdaje sobie sprawy, kto blokuje sieć, zdenerwowany poziomem usługi podpisuje nowy kontrakt, nierzadko z winowajcą stanu rzeczy. CRTC odrzuciła skargę oraz wniosek, aby tych praktyk zaniechać, ponieważ środki użyte przez Bell Canada nie okazały się dyskryminacyjne – zostały zastosowane w równej mierze wobec własnych, jak i obcych abonentów. W rezultacie Kanadyjskie Zrzeszenie Dostawców Internetowych (CAIP) jest krytykowane nie za swoje winy. Skarga złożona do CRTC zawierała ponad 1100 udokumentowanych argumentów. Sprawa trafiła do sądu Arstechnica News.. Przez 26 lat przedsiębiorstwo utrzymywało bez zmian cenę za połączenie z budki telefonicznej: 25 centów.