Kolejnym turniejem, w którym wystąpiła, był Family Circle Cup w Charlestonie. Po raz kolejny jako 29. w rankingu WTA, nie zmieściła się wśród rozstawionych tenisistek, i już w I rundzie zmierzyła się z nr 14, Samanthą Stosur. Williams zwyciężyła 6:2, 6:2. W II rundzie pokonała Wasilisę Bardinę 6:2, 6:1. W meczu o ćwierćfinał wygrała z Chan Yung-jan 6:2, 6:1, by w 1/4 pokonać Anabel Medinę Garrigues 6:4, 7:5. W półfinale przegrała się z 5. zawodniczką w rankingu WTA, Jeleną Janković, 6:3, 3:6, 6:7. Mimo porażki, Williams awansowała na 22. miejsce w rankingu WTA.

Tydzień później wystąpiła w I rundzie Pucharze Federacji przeciwko Belgijkom, które osłabione nieobecnością Justine Henin i Kim Clijsters wystąpiły w rezerwowym składzie. W składzie USA obok Venus Williams znalazły się jej siostra Serena Williams, Vania King i Lisa Raymond. Venus Williams zagrała przeciwko Kirsten Flipkens. Pierwszą partię po długiej walce Amerykanka wygrała do pięciu. Drugiego seta wygrała do dwóch. Tego samego dnia Serena Williams podwyższyła wynik meczu na 2:0 pokonując Caroline Maes. W niedzielę Venus Williams zagrała przy wyniku 3:0, bowiem wcześniej Vania King wygrała z Kirsten Flipkens i tym samym zapewniła Amerykankom awans do półfinału. W ostatnim meczu singlowym Amerykanka 6:1, 6:2 pokonała Yaninę Wickmayer.