Informacja o zdobyciu Kazania, a także ogłoszenie przez bolszewików powszechnej mobilizacji do Robotniczo-Chłopskiej Armii Czerwonej stały się iskrą, która doprowadziła do wybuchu powstania robotników zakładów Iżewska. 6 sierpnia wieczorem kierownictwo Związku Frontowików podjęło decyzję o rozpoczęciu walk. W nocy Czeka aresztowała 11 członków władz Związku Frontowików. Bolszewicy wiedzieli o wrogich nastrojach wśród robotników i chłopów, ale liczyli na to, że większość robotników nie przyłączy się do powstania. 7 sierpnia wieczorem doszło do kolejnego zebrania robotników i mieszkańców Iżewska na głównym placu. Zażądali oni od władz bolszewickich zwolnienia aresztowanych przywódców Związku Frontowików. Odmówili jednocześnie mobilizacji, a domagali się w zamian wydania broni dla „frontowików”. W odpowiedzi bolszewicy rozgonili zebranych, aresztując część z nich. W nocy obradowały władze bolszewickie, a tymczasem robotnicy i „frontowicy” uzbroili się w karabiny uzyskane z zakładów.