Wniosek jest taki, że ZSRR przyjął najkorzystniejszą dla siebie interpretację linii Curzona, a w swojej zachłanności przekroczył granicę przyzwoitości – tu przejawił się znów imperializm sowiecki, bezwzględność, brak wielkoduszności i bardzo silna przewaga. Właściwie granica została podyktowana bez rzeczowej dyskusji i bez uwzględniania w najmniejszej mierze potrzeb PolskiP. Eberhardt, Polska granica wschodnia 1939–1945, s. 202–203..

Granica lądowa zaczynała się faktycznie na Mierzei Wiślanej w miejscowości Nowa Karczma (chociaż o podziale Mierzei po raz pierwszy w historii wspomina się dopiero w umowie z 5 marca 1957 r.), przecinała Zalew Wiślany i przebiegała dalej lądem równolegle na północ od miejscowości Braniewo, Bartoszyce, Węgorzewo, Gołdap, przez Puszczę Romincką, na północny wschód od Suwałk w okolicach Wiżajn, przecinała dolinę Czarnej Hańczy, biegła wzdłuż doliny Świsłoczy, przecinała dolinę Narwi, Puszczę Białowieską, skręcała linią prostą na południowy zachód, następnie biegła wzdłuż Bugu, zostawiając po stronie wschodniej nadrzeczny Brześć, w okolicach Kryłowa opuszczała koryto Bugu i skręcała linią niemal prostą na południowy zachód, przecinając Bramę Przemyską, dolinę rzeki Strwiąż, na wschód od Ustrzyk Dolnych osiągając dolinę Sanu, jego korytem biegła do Przełęczy Użockiej, zakręcała na zachód i po kilku