Poza nimi żadna z kompozycji nie przekracza długością trzech minut. Wszystkie odznaczają się jednak ogromną muzyczną gęstością, intensywnością, porażają brutalną energią. Niektóre szybkie utwory (Altar of Sacrifice, Reborn) wskazują powinowactwa z gatunkiem hardcore punk, jednak nowatorstwo realizacji dźwiękowej pozwoliło muzykom wyznaczyć własną drogę, osobny, nowatorski styl.
Brzmienie gitar w porównaniu z Hell Awaits jest masywniejsze i czystsze, riffy bardziej zwarte, zdyscyplinowane. Steve Huey nazywa nagrania "błyskawicznymi wybuchami agresji, które zmieniają tempo lub nastrój bez ostrzeżenia, tworząc chaotyczny, ledwo kontrolowany efekt". Zwraca też uwagę na "potworną, przerażającą sugestywność" muzyki, która "brzmi równie straszliwie jak przemoc opisana w tekstach".
Partie solowe gitar są znacznie krótsze i mniej skupione na melodii. Kory Grow z magazynu Rolling Stone nazwał solówki Kerry'ego Kinga i Jeffa Hannemana "metalowym odpowiednikiem rozprysków farby Pollocka", zwracał też uwagę na ich "abstrakcyjno-ekspresjonistyczny" styl.