Młodzi zakochują się w sobie i ślubują sobie dozgonną miłość. Grandet dokłada starań, by jak najprędzej wyprawić bratanka i nie dopuścić do ogłoszenia bankructwa brata wydając jak najmniej. Wyjeżdżającemu Karolowi Eugenia ofiaruje swoje oszczędności.

Po wyjeździe Karola Eugenia żyje wspomnieniami o nim. Na początku następnego roku (1820) stary Grandet odkrywa, że Eugenia pozbyła się swoich oszczędności. Pomimo nacisków ze strony ojca Eugenia odmawia ujawnienia, co zrobiła ze swoim złotem. Grandet zamyka ją w jej pokoju o chlebie i wodzie. Złość i upór męża wpędzają w ciężką chorobę panią Grandet. Stary bednarz, opanowany pożądliwością złota, pozostaje jednak nieczuły na jej prośby o zgodę w rodzinie. Godzi się z córką dopiero w obliczu nadchodzącej śmierci żony, ostrzeżony przez rejenta Cruchot, że w przeciwnym razie grozi mu sprawa o podział majątku. Po śmierci żony nakłania Eugenię do zrzeczenia się majątku po matce. Wobec nadchodzącej śmierci wprowadza jednak córkę w zarząd majątkiem.