Wraz z zanikiem drobnej własności podupadnie nasz skarb i nasze wojsko. thumb|Zdobycie Melitene przez wojska bizantyńskie w 934. Ilustracja z madryckiego rękopisu Kroniki Jana Skylitzesa thumb|Bizantyńczycy odpierają atak Rusinów w 941. Ilustracja z madryckiego rękopisu Kroniki Jana Skylitzesa
Wojny Jako dawny dowódca floty Roman troszczył się o jej wzmocnienie. Szybko przyniosło to efekty, gdy w 924 roku okręty bizantyńskie zniszczyły koło Lemnos piracką eskadrę Leona z Trypolisu, dzięki czemu Bizancjum odzyskało kontrolę nad Morzem Egejskim. Na lądzie najwybitniejszym dowódcą był Ormianin Jan Kurkuaz. W 931 roku zdobył on ważną twierdzę – Melitene, którą Arabowie na krótko odzyskali, by stracić ostatecznie w 934 roku. Później jednak Kurkuaz został pokonany przez Hamdanidów (938) i musiał zawrócić nad Bosfor by odeprzeć nowy najazd Rusinów (941). Wyprawę ruską pobito zarówno na lądzie, jak i na morzu. Jednak kilka lat później (944), w obliczu kolejnego najazdu odnowiono umowę z 911 roku, choć na korzystniejszych dla Bizancjum warunkach. Po zażegnaniu niebezpieczeństwa z północy Kurkuaz ruszył znów na wschód i w 943 zdobył Martyropolis, Darę i Nisibis i obległ Edessę, którego obrońcy wydali Bizantyńczykom tzw. mandylion – chustę z odbitą twarzą Jezusa.