Obóz w Gurs nie był jednak szczególnie silnie strzeżony: próby ucieczek z jego terenu były bardzo częste, łącznie 755 osadzonych (wielu z pomocą zewnętrzną) zdołało na stałe uciec z obozu. Większość pozostałych uciekinierów była zatrzymywana ze względu na nadzwyczaj nędzny wygląd, budzący podejrzenia mieszkańców okolicy, zawracana i czasowo zatrzymywana w specjalnym „baraku zbuntowanych”. Nie są znane natomiast przypadki znęcania się strażników nad osadzonymi. Sytuacja ta pozostawała bez zmian przez cały okres istnienia obozu.

W Gurs funkcjonowało również dosyć rozwinięte życie kulturalne. 14 lipca 1939 z okazji francuskiego święta narodowego osadzeni zorganizowali zawody sportowe, paradę oraz koncert. Na ograniczoną skalę dopuszczane były wizyty osób z zewnątrz oraz zakup produktów żywnościowych od miejscowych chłopów. Osadzeni narodowości niemieckiej wydawali również własną gazetę Lagerstimme K.Z. Gurs.