Ściśle współpracował z Wielką Orkiestrą Polskiego Radia w Katowicach, której szefował wtedy Grzegorz Fitelberg.
W 1948 roku złożył rezygnację z funkcji naczelnika Wydziału Programowego Pomorskiej Rozgłośni Polskiego Radia, a w 1949 także z kierownictwa Pomorskiej Orkiestry Symfonicznej. Na jego decyzje miał wpływ coraz większy nacisk ideowo-polityczny wywierany przez władze administracyjne. Mimo że należał do Polskiej Partii Robotniczej (od 1948 – Polska Zjednoczona Partia Robotnicza), oceniany był jako „politycznie niewyrobiony”, jako inteligent, z pochodzenia Niemiec, stąd znajdował się pod obserwacją bezpieki. Odtąd skupił się wyłącznie na pracy w Orkiestrze Radiowej. Wielokrotnie wyjeżdżał na zaproszenia innych filharmonii. Prowadził koncerty i realizował nagrania studyjne w Łodzi, Katowicach (Stalinogrodzie) i Krakowie.