Wkrótce, w dżdżystą noc, zamordowany zostaje także zdziwaczały Alfred − ginie, dźgnięty nożycami ogrodowymi w brzuch przez... samą Ginny.

Widz z niepokojem śledzi dalsze wydarzenia i dowiaduje się, że Virginia obchodzi niebawem osiemnaste urodziny. Pan Wainwright pozostawia córkę samą w domu i z wyrusza w podróż służbową. Tego dnia, po szkolnej potańcówce, Ginny zaprasza do swojej posiadłości kolegę, imieniem Steve. Przygotowuje dla niego przekąskę, podczas gdy on bez umiaru narkotyzuje się i pije. Niczego nie podejrzewając, Steve pozwala się nakarmić. Gdy otwiera usta, Ginny gwałtownie wpycha mu do nich patyczek do szaszłyków. Przebija gardło chłopaka.

Rankiem Virginia − nieświadoma zdarzeń mających miejsce poprzedniego wieczoru − bierze długi prysznic. Usilnie próbuje spamiętać wszystko, co wydarzyło się do tej pory. Retrospekcje, której doświadcza, dostarczają widzowi kilka przydatnych informacji.