W chacie pozostało 20 osób (nie licząc chłopca, któremu udało się uciec), przede wszystkim kobiety i dzieci. W morderstwie bezpośrednio uczestniczyło 2 żołnierzy pochodzących z Kresów Wschodnich, którzy prawdopodobnie mieli się zgłosić do wykonania tego zadania na ochotnika, ponieważ ich bliscy zostali zamordowani przez podziemie ukraińskie. Pozostali żołnierze pilnowali otoczenia budynku. Morderstwa dokonano przy użyciu pistoletu maszynowego i obrzuceniu wnętrza budynku granatami, następnie chatę oblano benzyną i podpalono. Zginęło 20 niewinnych osób. Prócz wspomnianych ofiar, żołnierze po tym zdarzeniu zamordowali kolejnych 7 ukraińskich mieszkańców Terki, oraz 3 mężczyzn, odprowadzonych wcześniej na cmentarzA. Brożyniak, M. Gliwa „Terka-Wołkowyja 1939 – 1947. Mikrohistoria krwawego konfliktu ukraińsko-polskiego”..
Żołnierze WOP zabili w sumie 30 osób i spalili kilkanaście gospodarstw.
W 1999 roku w tej sprawie Delegatura IPN w Rzeszowie prowadziła śledztwo nr S 7/00/Zk, w toku którego udało się ustalić jednego sprawcę – był nim Hryhorij Łoszycia, Ukrainiec, współpracujący z żołnierzami Odcinka WOP w Wołkowyi. Nie postawiono mu zarzutów, bowiem już nie żył (zmarł w 1991).