Osoby, które wychodziły z ukrycia, były zabijane.

Równocześnie z rzezią w Woli Ostrowieckiej trwała rzeź sąsiednich Ostrówek.

Po zbrodni Dowódca kurenia „Łysy” pisał w sprawozdaniu do kierownictwa OUN:

„(…) 29 sierpnia 1943 r. przeprowadziłem akcje we wsiach Wola Ostrowiecka i Ostrówki głowniańskiego rejonu. Zlikwidowałem wszystkich Polaków od małego do starego. Wszystkie budynki spaliłem, mienie i chudobę zabrałem dla potrzeb kurenia”.

5 października 1943 r. oddziały AK Kazimierza Filipowicza „Korda” i Władysława Czermińskiego „Jastrzębia” m.in. w odwecie za rzeź Woli Ostrowieckiej spaliły ukraińskie wsie Połapy i Sokół, których mieszkańcy brali udział w tej zbrodni.

Upamiętnienie zbrodni i ekshumacje Zbieranie wspomnień byłych mieszkańców wsi Ostrówki i Wola Ostrowiecka rozpoczął pod koniec lat 70. Leon Popek, syn ocalałej z rzezi Ostrówek Heleny Popek. Wraz z Tomaszem Trusiukiem doprowadził pierwszego spotkania Ostrówczan i Wolan w 40. rocznicę mordu. Rok później, 26 sierpnia 1984 roku na cmentarzu parafialnym w Rudzie-Hucie staraniem tych osób odkryto pierwszy w Polsce obelisk ku czci pomordowanych na Wołyniu.