ci zaś, którzy potencjalnie mogliby identyfikować się z przesyconymi jednocześnie słodyczą i goryczą tekstami Eleanor McEvoy, których fascynowała zmysłowość jej głosu lub którym mogłyby odpowiadać głośne partie gitarowe – pominęli album milczeniem.
Trzecią płytę, zatytułowaną Snapshots, Eleanor McEvoy wydała w roku 1999. Głównym założeniem artystki było stworzenie albumu, który w większym stopniu niż tylko charakterystyczne brzmienie utworów, eksponowałby ich warstwę tekstową. Aby osiągnąć taki cel, McEvoy podjęła współpracę z legendarnym producentem Rupertem Hinem, (który pracował uprzednio z takimi artystami, jak Stevie Nicks, Tina Turner, Suzanne Vega, czy Duncan Sheik). Twórczyni nagrała Snapshots w zamku Ruperta – “Chateau de la Tour de Moulin” – i w Metropolis Studios w Londynie. Szczególne wykorzystanie sampli perkusyjnych w istotny sposób odróżniło brzmienie nowej płyty od tego, jakie charakteryzowało muzykę McEvoy uprzednio. Choć album wywołał entuzjastyczne reakcje recenzentów i w Ameryce i w Europie, choć zwracano uwagę na niezwykły emocjonalny ładunek nowej twórczości McEvoy i na wagę podnoszonych przez nią problemów społecznych, wytwórnię Columbia Records – nieprzygotowaną na radykalną zmianę stylu – transformacja artystki zaniepokoiła, skutkiem czego we wzajemne relacje wkradło się napięcie.