Rose i Crispine natomiast urodziły nieślubne dzieci.

Reżyser szczegółowo ukazał nędzne warunki życia, w jakich były zmuszone mieszkać dziewczęta oraz pozostałe kobiety „osadzone” w azylu, surową, codzienną dyscyplinę oraz ówczesną, przytłaczającą istotę wiary katolickiej.

Każda z głównych bohaterek doświadcza przemocy i okrucieństwa ze strony fikcyjnej postaci matki przełożonej, siostry Bridget, która pozornie ma spokojne usposobienie. Siostra Bridget została przedstawiona w kilku scenach jako sadystyczna, prawie nieludzka osoba. Cechy te widać przede wszystkim w scenie bezlitosnego pobicia Rose na oczach Bernadette oraz podczas ścinania włosów Bernadecie i Unie, którą szyderczo wyśmiewa. Jej zachowanie nie jest wyraźnie wyjaśnione i do końca nie wiadomo, czy siostra Bridget niepotrzebnie zachowuje się w tyranizujący sposób, czy może święcie wierzy w słuszność swoich czynów.

Film krytykuje także hipokryzję i korupcję zakonnic. Siostra Bridget rozkoszuje się liczeniem pieniędzy otrzymywanych za usługi z pralni;