Na jego mocy pozbawiono deputowanych immunitetu, zawieszono działalność białoruskich związków zawodowych, a minister sprawiedliwości i prokuratura otrzymały do ręki narzędzia prawne pozwalające im na wzmocnienie nadzoru nad partiami politycznymi i organizacjami społecznymi.
Jesienią 1996 roku opozycja parlamentarna i pozaparlamentarna zagroziły wszczęciem procedury odsunięcia Łukaszenki od władzy, jeżeli ten nie wycofa się z planowanego przeprowadzenia zmian konstytucyjnych. Zamierzał poddać je pod głosowanie w referendum ogólnokrajowym, zmiany te miały dać mu szerokie uprawnienia. 19 listopada 1996 roku Sąd Konstytucyjny rozpoczął procedurę impeachmentu, z powodu wielokrotnego naruszenia przez prezydenta konstytucji. Czując zagrożenie, prezydent rozpoczął negocjacje z parlamentem – zawarto porozumienie, że przygotowaniem konstytucji zajmie się Zgromadzenie Konstytucyjne, a referendum będzie miało charakter konsultacyjny. Porozumienie to nie zostało ratyfikowane przez Radę, co dało prezydentowi pretekst do odstąpienia od niego. Łukaszenka, łamiąc konstytucję, zdymisjonował przewodniczącego Centralnej Komisji Wyborczej, a w referendum 70% głosujących poparło prezydenckie propozycje.