22 listopada 2010 Sąd federalny w Oklahomie udzielił pozwolenia na stosowanie tego środka podczas egzekucji jako substytutu tiopentalu.
Krytyka Kontrowersje związane z tą metodą wykonywania kary śmierci: Skazani na karę śmierci, mający w przeszłości do czynienia z narkotykami, mają bardzo zniszczone naczynia krwionośne, co utrudnia umieszczenie wenflonu. Znane są przypadki, kiedy na umieszczenie wenflonu potrzeba było ponad 30 minut. Egzekucja tą metodą kojarzy się z zabiegiem medycznym. Obecność lekarza jest konieczna dla stwierdzenia zgonu. Amnesty International twierdzi, że obecność lekarzy podczas egzekucji jest sprzeczna z przysięgą lekarską. Według niektórych opinii, metoda ta tylko pozornie wygląda na bezbolesną, w rzeczywistości może dostarczać skazanemu wielu cierpień, ze względu na fakt że tiopental nie zawsze powoduje utratę przytomności. Krytycy zwracają uwagę na fakt, że jego działanie może być krótkotrwałe, przez co skazany może odzyskać świadomość w trakcie egzekucji.