W swojej książce napisał:
Ponieważ nie miał wcześniej kontaktu ze środowiskami będącymi pod kontrolą cenzury i nie posiadał więc odpowiedniej wiedzy ani przygotowania, musiał więc przejść odpowiednie przeszkolenie i początkowo miał dostęp tylko do mniej ważnych materiałów.
Według relacji Strzyżewskiego, podjęcie przez niego decyzji ujawnienia prawdy o cenzurze nastąpiło po podjęciu tam pracy. W GUKPPiW pracował 18 miesięcy. W tym czasie starał się o paszport, ale odmówiono mu jego wydania z uwagi na wcześniejszy, przedłużony pobyt w Szwecji. Samowolne przedłużenie pobytu za granicą poskutkowało dwuletnim wstrzymaniem przyznawania paszportu, pomimo składania kilku odwołań. Paszport otrzymał dopiero w 1977 na podstawie poświadczenia urlopu wydanego przez jego ówczesnego przełożonego oraz interwencji brata pracującego w Urzędzie Miasta.
Przez ten okres Strzyżewski przygotowywał, kompletował i kopiował dokumentację w celu jej późniejszego opublikowania i zdemaskowania działalności GUKPPiW. Udało mu się w całości ręcznie przepisać „Księgę Zapisów i Zaleceń GUKPPiW”, do której miał utrudniony dostęp, początkowo tylko w obecności innych współpracowników. Ostatni dyżur w cenzurze poprzedzający urlop pełnił z 9 na 10 marca 1977, do godz.