Wydaje się, że ta pieśń liturgiczna była przekazywana z pokolenia na pokolenie bez dbałości o zachowanie jej dosłownego znaczenia.

Co prawda od IV wieku, wraz z podbojami Rzymian, łacina była już znana na całym Półwyspie Apenińskim, lecz sama uległa wpływom innych języków. Marek Terencjusz Warron, w dziele De lingua Latina, wyjaśniał znaczenie wielu słów łacińskich przez odwołanie do języków sabińskiego i oskijskiego a przyjaciel Cycerona Attyk narzekał nad zepsuciem łaciny wskutek napływu obcojęzycznych przybyszów do Rzymu.

Na północy Półwyspu Apenińskiego mówiono do II wieku przed Chrystusem nieindoeuropejskim językiem etruskim, na południu natomiast przeważała greka. Oba te języki, obok italskich, wywarły wyraźny wpływ na rozwój łaciny. Jeszcze w III wieku Kwintus Fabiusz Piktor napisał pierwszą rodzimą historię Rzymu po grecku, gdyż uważał, że łacina nie nadaje się do tego celu. Kilkusetletnie związki polityczne i ekonomiczne Rzymian z Etruskami zaowocowały wieloma zapożyczeniami. Według Liwiusza jeszcze w IV wieku przed Chrystusem rzymska arystokracja rozumiała język etruski. Litery alfabetu łacińskiego to zmodyfikowane symbole Etrusków, którzy z kolei wzorowali się na piśmie greckim. Słownictwo łaciny wchłonęło znaczną liczbę etruskich wyrażeń.