Przyczyny Przyczyną katastrofy były błędne wskazania lewego wysokościomierza radiowego, które bezpośrednio wpływały na działanie systemu automatycznego ciągu podczas podejścia do lądowania. W rezultacie, w końcowej fazie podejścia moc silników została niespodziewanie zredukowana, co doprowadziło do utraty siły nośnej i przeciągnięcia, którego konsekwencją było uderzenie w ziemię.
Podejście do lądowania Lot nr 1951 pilotowany był przez pierwszego oficera, dla którego był to lot „pod nadzorem” – kapitan pełnił dodatkowo funkcję instruktora, a w kabinie znajdował się dodatkowy, trzeci pilot. Dlatego też w użyciu znajdował się prawy autopilot (drugiego pilota). Tymczasem system automatycznej kontroli ciągu (ang. autothrottle) pobierał dane z lewego radiowysokościomierza, który jak się okazało wskazywał błędne dane, podczas gdy radiowysokościomierz drugiego pilota wskazywał właściwe odczyty. Podejście do lądowania odbywało się w trybie ILS, tym samym autopilot samodzielnie kontrolował czy samolot znajduje się na właściwej ścieżce podejścia.