W mediach sugerowano, że skoro nie będzie mógł od razu grać w NBA, nie powinien zawierać umowy ze słabymi Ostrogami (zgodnie z zasadami naboru po roku straciliby do niego prawa), ani z klubem, który wybrałby go w kolejnym drafcie, i jako wolny agent w 1989 roku podpisać umowę z wybraną przez siebie mocną, gwarantującą sukcesy ekipą, od której mógłby zażądać znacznie większych pieniędzy.
Mimo spekulacji, Robinson, na którym wrażenie zrobiło San Antonio i jego mieszkańcy, a także klub i jego atrakcyjna oferta finansowa, zdecydował się na grę w Teksasie, podpisując 6 listopada 1987 roku – w obecności 500 widzów – ośmioletni kontrakt warty 28 milionów dolarów (w tym 2 miliony za samo złożenie podpisu), czyniący go najlepiej opłacanym koszykarzem na świecie. W podjęciu decyzji pomogła mu także obawa, że długi rozbrat z poważną koszykówką może wpłynąć negatywnie na jego formę i w 1989 jego pozycja w negocjacjach osłabnie. Do czasu debiutu w NBA pełnił nieodpłatnie funkcję asystenta trenera uniwersyteckiej drużyny Jacksonville Dolphins (sezon 1987-88). Jeszcze przed rozegraniem pierwszego meczu w NBA, wystąpił wraz z reprezentacją USA na Igrzyskach Olimpijskich w 1988 roku, zdobywając brązowy medal. thumb|Robinson podczas igrzysk w 1988 roku