W krainie (lub na jej obrzeżach) znajdowały się rzeki, wąwozy, przepaście, drzewa oraz inne rośliny, zwierzęta, drogi, domy, świątynia, a nawet boisko do gry w pelotę. W ogrodach rosły kwiaty w kolorze żółtym, czerwonym, niebieskim i białym (miało to odniesienie do kolorów czterech stron świata). Xibalba miała spore rozmiary, a pewna liczba jej pojedynczych struktur i lokalizacji została opisana lub przynajmniej jest wzmiankowana w Popol Vuh.
Wejście do Xibalby znajdowało się w pobliżu boiska do gry w pelotę o nazwie Nim-Xob Carchah. Droga ta wiodła w dół po stromych stopniach aż do rzeki płynącej w wąwozach zwanych Nu Zivan Cul („Ciasny Wąwóz”) i Cuzivan („Wąski i Stromy Wąwóz”). Po przybyciu do tego miejsca przekraczało się rzekę (inna wersja mówi o przejściu między ptakami Molay), rzekę ropnej wydzieliny (zgnilizny) oraz rzekę krwi. Zmarły musiał przez nie przejść, nie upijając ani kropli, ani nie dotykając ich wód, jeżeli nie chciał ulec panom Xibalby. Na końcu znajdowało się skrzyżowanie dróg – czerwonej, czarnej, białej i żółtej (niekiedy zielonej). Czarną drogą wiodącą na zachód kierowano się do celu podróży. W Xibalbie przybysz meldował się w Sali Obrad, gdzie odbywały się zebrania bogów. Tutaj poddawany był podstępnym sprawdzianom, np.