Cesarz Wacław nie był specjalnie zainteresowany położonym daleko od jego siedziby Luksemburgiem i choć formalnie pozostał jego księciem do końca życia (podobnie jak jego następca, cesarz Zygmunt), w 1388 oddał go w zastaw swemu kuzynowi Jodokowi. Luksemburg pozostawał w rękach kolejnych posiadaczy zastawu do 1443. W tym czasie Luksemburg był przekazywany często z rąk do rąk, co prowadziło do anarchii i sporów, a nawet wojen domowych w Luksemburgu. Zniszczenie kraju, problemy z jego zarządzaniem (wywołane konfliktem z mieszkańcami) oraz brak perspektyw odzyskania od Luksemburgów kwoty, której poręczeniem był zastaw, skłoniło jedną z jego posiadaczek, Elżbietę ze Zgorzelca, do odsprzedania w 1441 zastawu księciu burgundzkiemu Filipowi Dobremu. Był on szczególnie zainteresowany w jego nabyciu, gdyż Luksemburg oddzielał od siebie dwie części rodzącego się państwa burgundzkiego.

Wobec oporu części mieszkańców księstwa, w 1443 Filip Dobry wkroczył zbrojnie do Luksemburga i zdobył go (m.in. pozwolił splądrować stolicę księstwa). To nie zakończyło jednak sprawy, bowiem wciąż istnieli pretendenci do legalnego tytułu książęcego (Filip dzierżył Luksemburg tylko na mocy wykupu zastawu).