Istnieją przesłanki, które mogłyby wskazywać, że na terenie KL Warschau funkcjonowała co najmniej jedna komora gazowa, służąca do mordowania więźniów obozu ścisłego, a także polskich zakładników i więźniów politycznych. W ocenie Bogusława Kopki dostępne dowody nie pozwalają jednak ani potwierdzić, ani jednoznacznie wykluczyć hipotezy o jej istnieniu. Podkreśla on ponadto, że nawet jeśli w KL Warschau rzeczywiście mordowano ludzi przy użyciu gazu, to z pewnością nie odbywało się to na taką skalę, jak miało to miejsce w obozach zagłady.

Personel thumb|Friedrich Wilhelm Ruppert, ostatni komendant KL Warschau. Zdjęcie wykonane w alianckiej niewoli W pierwszym okresie funkcjonowania obozu jego załoga składała się prawdopodobnie z ok. 380 esesmanów. Kierownicze stanowiska zajmowali oficerowie i podoficerowie będący przedwojennymi obywatelami III Rzeszy (reichsdeutsche) natomiast szeregowi strażnicy rekrutowali się na ogół spośród volksdeutschów z różnych krajów europejskich – przede wszystkim z Europy Południowo-Wschodniej.

Funkcję komendanta obozu (niem.