Suppipuliuma zaczął plądrować tereny na zachodnim brzegu Eufratu i zajął Góry Libanu. Tuszratta zagroził, że dokona najazdu na ziemie za Eufratem, jeśliby choć jedno jagnię lub dziecko zostało porwane.
Suppiluliuma następnie szczegółowo relacjonuje (ww. dokument traktatowy?), jak w czasach jego dziadka tereny na górnym Eufratem, zwane Isuwa, dokonały secesji. Próby podbicia tych ziem nie powiodły się. W czasach jego ojca mieszkańcy innych miast również zbuntowali się. Suppiluliuma chciał ich pokonać, ale ci którzy przeżyli, uciekli na terytorium Isuwy, która była częścią królestwa Tuszratty. Żądanie wydania uciekinierów było przedmiotem wielu traktatów zawartych w tych czasach, toteż ukrywanie uciekinierów przez Isuwę było prawdopodobnie pretekstem do najazdu Hetytów. Armia hetycka przekroczyła granicę, zajęła Isuwę i przywróciła uciekinierów (lub dezerterów) pod prawo hetyckie.
Armia hetycka przemaszerowała następnie przez różne regiony Mitanni, kierując się w stronę stolicy, Waszuganni. Suppiluliuma pragnął splądrować region i zabrać łupy, jeńców, bydło, owce i konie z powrotem do Hatti. Pragnął on również, ażeby Tuszratta uciekł, jednak nie udało mu się zdobyć huryckiej stolicy.