W deszczu obaj poeci na zmianę obwożą się taczką po mieście.

Wieczorem w pokoju hotelowym Staszek okazuje przyjacielowi zainteresowanie erotyczne, jednak Andrzej odrzuca zaloty. Wymusza na Staszku przyrzeczenie, że gdyby odebrał sobie życie, ten ożeni się z jego żoną i zaopiekuje się dzieckiem. W zamian Staszek stawia warunek: chce być obecny przy śmierci przyjaciela.

Rano odwiedza ich w pokoju zdziwaczały poeta-aktywista, który, choć sam nie ma krzty talentu, zabiera się za tworzenie pisma literackiego dla młodych artystów. Proponuje Andrzejowi i Staszkowi wejście do redakcji („Panowie mają talent!”). Rozmowa z karierowiczem przyspiesza wyjazd obu poetów. W drodze powrotnej rozdzielają się. Na miejscu Staszek odwiedza mieszkanie Andrzeja i dowiaduje się o jego śmierci. Nie jest pewne, czy była ona wynikiem samobójstwa.

Staszek wraz z żoną Andrzeja jedzie do szpitala. Ostatnia scena to sekcja zwłok Andrzeja, dokonywana w obecności studentów medycyny.