Bunt obu poetów jest ostentacyjny i bezkompromisowy. Są oni chwilami agresywni i cyniczni, jednak pod maskami bezczelnych arogantów i szyderców ukrywają prawdziwe twarze ludzi wrażliwych, traktujących serio pisanie. Mają apetyt na życie, lecz zarazem oswajają myśl o śmierci („Czy nie zdumiewa cię fakt, że jeszcze żyjesz?” – pyta Andrzej w scenie „podglądania życia” na dworcu kolejowym). Najwyższą wartością jest dla nich niesforna, jakby na przekór czasom, wewnętrzna wolność artystyMateusz Flak: Swobodny lot. „Tygodnik Powszechny” 2005, nr 25, s. 17..
Film operuje skrajnymi estetykami: jest chwilami naturalistyczny czy wręcz turpistyczny (obrazy tuneli dworcowych, sekcja zwłok), w innych scenach subtelny i liryczny (sztuczki iluzjonistyczne Staszka, motyw leśmianowskich bohaterów Świdrygi i Midrygi). Podobny kontrast można dostrzec w całej twórczości Andrzeja Bursy.