Opanowując daną osobę, dybuk powodował zmianę jej osobowości, przemawiał jej ustami, ale swoim głosem. Należało wówczas znaleźć rabina, aby odprawił egzorcyzmy, dzięki którym dybuk opuszczał ciało przez mały palec u nogi. Aby dybuk znalazł spokój i nie opanował kolejnej osoby, trzeba go było przy egzorcyzmach namówić do wyjawienia swojej tożsamości i przeprowadzić tikun (naprawę) poprzez poczęstunek wiernych alkoholem przez rodzinę ujawnionego dybuka. Osoby cierpiące na choroby umysłowe lub nerwowe uważano często za nawiedzone przez dybuka i leczono je poprzez egzorcyzmy. Szczególny rodzaj dybuka opanowywał niektóre kobiety. Nie był on duszą zmarłego, lecz demonem, który czynił z opanowanej czarownicę. Pomimo wzajemnej izolacji kulturowej współżyjących środowisk żydowskie opowieści o dybukach miały wpływ na ludowe wierzenia chrześcijan.

Do popularyzacji fenomenu dybuka w świecie nieżydowskim przyczynił się Szymon An-ski (właśc. Szlojme Zajnwel Rapoport), który napisał na początku XX wieku „legendę dramatyczną” pt. DybukSzlojme Zajnwil Rapoport (An-ski), Na pograniczu dwóch światów. Dybuk, Wydawnictwo Austeria, Kraków 2007..