Póki człowiek utrzymuje się przeważnie z tego, co w ten lub inny sposób innym ludziom wydrze, rodzina nie przestaje być tym laboratorium uczuciowym, w którym najdrapieżniejsze, najbardziej egoistyczne, zaborcze, antyludzkie instynkty przepotwarzane są na modłę sielankową, nie zmieniając swej zasadniczej treści. W imię rodziny popełnia się najwięcej podłości. Ona dostarcza największej ilości usprawiedliwień. Tu przeobraża się w obowiązek względem matki, ojca, rodzeństwa i dzieci osłonięte lub nieosłonięte łupiestwo. Michał wyjeżdża na studia do Petersburga, gdzie nawiązuje kontakty z rosyjskimi narodnikami. Przygotowuje zamach na cara Aleksandra II.

Brzozowski w powieści dokonuje osobistego rozrachunku z Polską: Nie, nie pojadę już do Polski. Kościoły tam i księża panowie i księża. Nic. Siedli chłopu na szyję i krzyczą: ojczyzna.

Linki zewnętrzne Wydania utworu i rękopis w bibliotece Polona Powieść na stronie Wolne Lektury

Kategoria:Polskie powieści Kategoria:Powieści z 1908 Kategoria:Polskie powieści modernistyczne