Zanussi szkicując portrety trzech głównych postaci w doskonały sposób sugeruje dwuznaczność powiązań między dobrem i złem. Niewinność jest według niego iluzją. Film potwierdza chrześcijańską wizję świata, w którym istnienie zła pochodzi wprost z grzechu pierworodnego, a wszelka radykalna, ideologiczna zmiana społeczna nie zmieni ludzkiej doli. Walka dobra ze złem wpisana jest w tragiczną atmosferę, podkreśloną przez industrialną stylizację dekoracji, a także kompozycję muzyczną i sekwencje nocne lub z pogranicza dnia i nocy. Dominującą barwą starcia dobra i zła jest zieleń, która pojawia się w większości scen. Parabola naszkicowana przez Zanussiego pozwala widzowi odkryć prawdę sformułowaną przez Pascala, mówiącą, że człowiek nie jest ani aniołem, ani bydlęciem; nieszczęście w tym, iż kto chce być aniołem bywa bydlęciem. Zakończenie potwierdza zaś myśl Pascala, że wielkość człowieka jest tak widoczna, że wyłania się nawet z jego nędzy.
Ostatecznie w filmie dochodzi do sytuacji, w której zbyt pewny siebie student teologii przekształcony zostaje w