Przygotowany przez nich apel o porzucenie Rosyjskiego Kościoła Prawosławnego został zaakceptowany przez Politbiuro.

Wwiedienski kontaktował się również z patriarchą Tichonem, któremu zarzucił sabotowanie działalności rządu radzieckiego i zażądał zaakceptowania postulatów Żywej Cerkwi. Mimo sprzeciwu hierarchy Wwiedienski ogłosił, że Tichon zaakceptował powstanie nowych organów władzy cerkiewnej – Wyższej Administracji Cerkiewnej z Antoninem Granowskim na czele i Wwiedienskim jako jego zastępcą. Wwiedienski usiłował również, bezskutecznie, wpływać na metropolitę Piotrogrodu Weniamina, by ten zaakceptował rozwój Żywej Cerkwi w jego eparchii. Po zdecydowanej odmowie metropolity Wwiedienski najprawdopodobniej przyczynił się do jego aresztowania (był obecny przy rewizji dokonanej przez GPU w pomieszczeniach zajmowanych przez hierarchę) i postawienia przed sądem. Jak sam twierdził, chciał – mimo wszystko – wystąpić na procesie jako obrońca Weniamina, jednak uczestniczył w posiedzeniu sądu tylko w pierwszy dzień.