316, major Wyrwicki przeleciał z Warszawy po 20 września samolotem RWD-5 (rej. SP-AJB)..
Po przedostaniu się do Francji był instruktorem. Potem został mianowany dowódcą 4 dywizjonu myśliwskiego. Braki odpowiedniej ilości sprzętu sprawiły, że dywizjon nie został uformowany, a od 3 czerwca 1940 roku Wyrwicki został dowódcą polskiego podwójnego klucza frontowego nr 7 „Wy” – wchodzącego w skład francuskiego II/10 dywizjonu myśliwskiego (Groupe de Chasse II/10) latającego na samolotach Bloch MB.152 i stacjonującego w Bernay leżącym w okolicach Amiens.
7 czerwca 1940 roku, o 4:00, 11 samolotów Groupe de Chasse II/10 wystartowało z Bernay na tzw. wymiatanie, czyli rodzaj patrolu którego celem jest atakowanie napotkanych przypadkiem samolotów nieprzyjaciela. Około godziny 6:30 w okolicach Amiens natknięto się na sześć Bf 109 i dużą liczbę Bf 110, które lecąc od strony słońca, nie zostały dostrzeżone przez pilotów Groupe de Chasse zanim nie zaatakowały, a do których przyłączyły się wspomniane Bf-109. Wskutek ataku Niemców, francusko-polski dywizjon został rozproszony, a po zestrzeleniu jednego z francuskich pilotów, pozostali Francuzi wycofali się. Czterej Polacy – mjr Wyrwicki, ppor. Dudwał, ppor. Poniatowski i ppor. Radomski, zostali sami.