W pierwszych dniach II wojny światowej, zwłaszcza po 5 września 1939 roku, gdy niemieckie wojska 8 i 10 Armii rozbiły siły Armii „Łódź”, Szosa Brzezińska stała się trasą masowej ucieczki mieszkańców Łodzi na wschód, w kierunku Brzezin i Warszawy, przed zbliżającymi się do miasta od zachodu i południa oddziałami Wehrmachtu. Wielu mężczyzn opuszczało również tą drogą Łódź, kierując się do Warszawy, by bronić stolicy przed najeźdźcą w odpowiedzi na rozkaz płk. Romana Umiastowskiego (szefa propagandy w Sztabie Naczelnego Wodza). Na otwartej przestrzeni ciągnące wraz z dobytkiem długie kolumny uchodźców były wielokrotnie ostrzeliwane przez samoloty Luftwaffe.
thumb|Kapliczka przydrożna przy skrzyżowaniu z ul. Listopadową, widok z ul. Listopadowej (maj 2007 roku, przed odrestaurowaniem) Wydarzenia z 6–7 września 1939 roku opisał we wspomnieniach Adaś Rozensztrauch, wówczas uczeń 9 klasy łódzkiego gimnazjum żydowskiego: