Ostatnie 20 lat przeniosły modę retro na rowery, co wiązało się z próbami zmniejszenia zależności od samochodów i innych pojazdów spalinowych w miastach. Rower, od lat używany głównie jako środek rekreacji i sportu – nagle powrócił na ulice miast, jako środek codziennego i popularnego transportu. Moda na rowery sportowe i terenowe (tzw. dirt bike) pozostawiła po sobie zupełnie odmienny fason ubioru rowerzysty: sportowy, ascetyczny, atletyczny. Brak strojów niesportowych, a jednocześnie pozwalających na jazdę na rowerze, spowodował powstanie specjalnych sklepów. Efektem tego były salony mody wychodzące naprzeciw tym potrzebom i tak powstał termin „Cyclechic”, który łączy dwa pojęcia: elegancji i dziewczyny. Z czasem termin ten objął też mężczyzn. mały|Rowerzystka w centrum Hagi.|240x240px Zjawisko najbardziej rozpowszechniło się w miastach, takich jak Amsterdam, Berlin i Kopenhaga, gdzie liczne osoby korzystają z rowerów na co dzień, aby móc się szybko i tanio przemieszczać z miejsca na miejsce w sposób niezależny od środków komunikacji miejskiej i przyjazny dla środowiska. Trend ten, ze zrozumiałych względów, rozwija się zwłaszcza w tych miastach, które zainwestowały i w dalszym ciągu rozbudowują infrastrukturę rowerową, m.in.