Dlatego też, po załatwieniu sprawy broni dla formującej się Legii Akademickiej, gubernator Stadion osobiście przybył do ratusza, i nakazał Komitetowi rozwiązać się. Zarówno prowadzący obrady Dzierzkowski, jak i wszyscy uczestnicy byli tak zaskoczeni, że bez protestu podporządkowali się rozkazowi i opuścili salę.

Wieczorem 21 marca członkowie Komitetu odbyli spotkania w mieszkaniach Kazimierza Stadnickiego oraz Jana Chwaliboga. Na tym drugim uchwalono wysłanie do Wiednia deputacji, która przekaże adres bezpośrednio cesarzowi, z pominięciem gubernatora Stadiona.

Ponieważ członkowie Komitetu nadal spotykali się w domach prywatnych, policja aresztowała w dniu 22 marca kilku bardziej znanych działaczy demokratycznych, między innymi Dzierzkowskiego, Dymickiego i Ziemiałkowskiego. Wkrótce jednak wypuszczono ich w związku z protestami społecznymi.

Delegacja adresowa do Wiednia Utworzenie deputacji Ideę doręczenia adresu osobiście cesarzowi rozpropagowały liczne odezwy i ulotki. Komitet apelował w nich również o porządek, spokój i zachowanie jedności, dzięki czemu możliwe będzie uzyskanie od cesarza większych praw. Komitet również stwarzał ulotkami w społeczeństwie przekonanie, że jest jedynym przedstawicielem ludności ziem polskich.