Trasianka () – specyficzna mieszanina języka rosyjskiego i białoruskiego, a dokładniej – kontaminacja białoruskiej fonetyki i rosyjskiego słownictwa, a czasem także składni. Trasianka jest używana powszechnie na Białorusi, także przez prezydenta Alaksandra Łukaszenkę.
Etymologia nazwy Wcześniej zjawisko to było opisywane rozmaitymi terminami, na przykład „językowa hybryda”, „językowa chimera”, „mieszanina”, „łamanina”. W 1920 roku Vacłaŭ Łastoŭski użył słowa „čaŭnia” (być może od słowa „čaŭpści” – pleść bzdury, paplać). Przyjęła się jednak nazwa „trasianka”.
Etymologię słowa tłumaczy artykuł w czasopiśmie „Kruh” (4 kwietnia 1996): Termin „trasianka” pochodzi od nazwy karmy dla rogacizny, czyli krów. Kiedy gospodarzowi brakuje dobrego siana, dodaje słomę, starannie mieszając. Krowa nie zauważa oszustwa i zjada trasiankę. Prawda, mleka nie przybędzie. Tak samo Białorusini – swojej okropnej trasianki nie zauważają ani w domu, ani w autobusie, ani w parlamencie.
Charakterystyka „Gwałtowne zniewolenie jednych narodów przez drugie, masowe migracje, niepełnoprawne stosunki między różnymi etnosami tworzą historyczne tło, na jakim tworzą się pidżiny” – pisze Mark Djaczkow w książce „Języki kreolskie” (1987).