Utwory z minialbumu zostały ponownie nagrane w 2007 i wydane na dwunastej płycie w dyskografii Sodom – The Final Sign of Evil.
Muzyka i teksty Muzyka koresponduje z dokonaniami ówczesnych prekursorów black metalu: grup Venom (płyty Welcome to Hell i Black Metal), Celtic Frost (Morbid Tales) czy Bathory (album Bathory). Nagrania charakteryzuje prostota i brutalność. Kompozycje mają wściekle szybkie tempa, głos Toma Angelrippera jest niski, chrapliwy, złowrogi.
Zarówno wokale, jak i solowe partie gitary zmiksowano z efektem pogłosu, charakterystycznym dla nagrań extreme metalu połowy lat osiemdziesiątych. Pogłos dodaje brzmieniu "brudnego", diabolicznego charakteru, wzmacnia posępną atmosferę utworów. Recenzenci oceniali styl jako "surowy i agresywny, hałaśliwy, prymitywny, a przede wszystkim nieoszlifowany i autentyczny". Tyrone Peisker z serwisu AllMusic docenia "chrzęszczące riffy, grzmiący bas, szybką i świetną oldschoolową perkusję oraz zły, opętany, agresywny, monstrualny i grabieżczy wokal". Riff w utworze Blasphemer przypomina użyty przez Slayer w utworze Chemical Warfare, pochodzącym z minialbumu Haunting the Chapel (1984).