Getto nie było odgrodzone od miasta, strzegły go jedynie stałe posterunki – z wyjątkiem ulicy Senatorskiej (obecnie ks. Sajny), która została przegrodzona u wylotu ulicy St. Wierzbowskiego zasiekami z drutu kolczastego. W tym miejscu służbę wartowniczą pełnili funkcjonariusze żydowskiej policji porządkowej, którzy nie mieli broni palnej. Posiadali jedynie gumowe pejcze i opaski identyfikacyjne na rękawach.

Życie codzienne Mieszkańcy getta mieli zakaz samowolnego opuszczania jego granic, zawierania związków małżeńskich i odbywania zbiorowych modlitw. Byli zobowiązani do noszenia opasek z Gwiazdą Dawida oraz do świadczenia robót przymusowych, m.in. prac budowlanych na terenie koszar wojskowych, remontów dróg oraz prac porządkowych na terenie miasta. Pracowali po 10 godzin dziennie, bez wynagrodzenia i wyżywienia, pod nadzorem niemieckiej policji pomocniczej, Hilfspolizei. Podczas tych prac dochodziło do celowego upokarzania, np. przez nakaz zgarniania rękoma nieczystości z ulicJanusz Szczepański, Społeczność żydowska Mazowsza w XIX-XX wieku, Pułtusk 2005.