jej mąż został wywieziony przez hitlerowców. Pod pretekstem pomocy regularnie odwiedza ją szwagier Józef Katjan. Niespodziewanie w miasteczku zostaje ogłoszona godzina policyjna od szóstej wieczorem do południa następnego dnia, akurat wtedy, gdy Korsak zamierza dostarczyć broń partyzantom. Podczas jazdy powozem Korsak bezskutecznie próbuje przekonać Katjana, by ominął blokady zastawione przez żandarmów, po czym wdaje się z nim w bójkę. Ostatecznie obaj zawracają do domu, a po powrocie Korsak każe skłamać Katjanowi przed resztą domowników, że poszło o Katarzynę.
Gdy Korsak wchodzi na wyższe piętro domu, Marta i Katarzyna Katjanowa odkrywają, że Korsak w swoim pokoju ukrywał Żyda. Przypadkowe odkrycie zbiega prowokuje zażartą kłótnię między mieszkańcami. Katjan i Piekarczykowa skłaniają się ku wydaniu przybysza, podczas gdy Marta i Katarzyna nie chcą do tego dopuścić. Zanim mieszkańcy dojdą do porozumienia, co zrobić z Żydem, ten wraz z Korsakiem ucieka pod osłoną nocy w głąb lasu. Wiadomość o zniknięciu niechcianego przybysza nie uspokaja jednak domowników. Piekarczykowa przeszukuje siennik, gdzie ukrywał się Żyd, w poszukiwaniu złota. Katjan z kolei dopuszcza się gwałtu na Katarzynie. Zhańbiona Katarzyna wraca do Marty i prosi ją o zgaszenie lampy. Marta, domyśliwszy się, co się stało, zanosi się płaczem.