Aleksander Dunin Borkowski w swej rozprawie o Sejmie rakuskim, napisał o nim: Jego pewność w zasadach, jego krew zimna, jego wytrawność zahartowana w przeciwnościach wrażały poważanie nawet u ludzi przeciwnych mniemań. Smolka nie unosił się, bronił zadania swojego spokojnie, z przyzwoitą powagą, z głębokiem zapatrywaniem się w przedmiotAleksander (Leszek) Dunin Borkowski, Sejm ustawodawczy rakuzki ze szczególniejszą uwagą na poselstwo polskie, cz. 2, Poznań 1849, s. 92.. Stanął na czele delegacji witającej w Ołomuńcu nowego władcę, cesarza Franciszka Józefa I, a po gwałtownym rozwiązaniu Sejmu 8 marca 1849 odważnym wystąpieniem zaznaczył, że parlament ustępuje jedynie wobec militarnej przewagi.

Podczas rządów reakcji Kolejne 10 lat przeżył Smolka w zaciszu życia prywatnego. Pozostawał jednak pod nadzorem policji i bez jej zezwolenia nie mógł się oddalać ze Lwowa. Po przywróceniu mu w 1849 praw adwokackich otworzył ponownie własną kancelarię adwokacką. Zdobył niebawem liczną klientelę, którą reprezentował w sprawach cywilnych. Obracał też depozytami osób prywatnych.