Ze względu na to, że prawa dialektyki są tak samo niewzruszalne jak prawa fizyki, o kierunku tych przemian nie decydują poszczególni ludzie, lecz właśnie te prawa, którym na dłuższą metę nikt nie jest w stanie się przeciwstawić.
W kapitalizmie właściciele środków produkcji starają się uzyskiwać maksymalne dochody ze swoich środków produkcji. Mogą tego dokonywać na dwa sposoby: poprzez koncentrację i unowocześnianie produkcji, powodując ogólny wzrost produktywności; poprzez ciągłe zmniejszanie zarobków robotników, powodując, że coraz większa część wytworów ich pracy zostaje w rękach kapitalistów, czyli innymi słowy, na stałym wzroście wyzysku robotników.
Zdaniem Marksa pierwszy sposób ma swoje ograniczenia, w rezultacie czego kapitaliści będą musieli zacząć koncentrować się głównie na drugim sposobie wzrostu swoich dochodów. Będzie to powodowało narastanie protestu robotników, który w końcu (zgodnie z prawem przechodzenia ilości w jakość) spowoduje wybuch rewolucji, znosząc klasę kapitalistów poprzez odebranie jej środków produkcji i oddanie ich pod ogólny nadzór wszystkich robotników.